Koniec świata

Tak się dziwnie składa, że wybywam na chwilę na drugi koniec świata. Nie zabieram Was ze sobą – mam zamiar zwiedzać Nową Zelandię lżejsza o zbędny ciężar w postaci komputera i jego komponentów, a przede wszystkim w postaci myśli i spraw, które zostawiam tutaj na miejscu. Jeśli są ważne, to na mnie tu poczekają. Jeśli […]

Więcej

Zobacz także