Wrażliwość w starciu z rzeczywistością

introwertyk

Przychodzą czasem takie momenty jak dziś, kiedy rozglądając się dookoła, widzę głównie rzeczy, których nie chciałabym widzieć. Im bardziej staram się poukładać swój świat wewnętrzny, tym wyraźniej widzę pewne zjawiska w świecie zewnętrznym, które trudno mi zaakceptować.

Więcej

Zobacz także

Siła tkwi w zaufaniu, czyli oswajamy nieznane

introwertyk

W rozmowie z moimi klientami czy przyjaciółmi zauważam ostatnio pewien powtarzający się element, który tkwi niczym drzazga w umysłach wrażliwych, skłonnych do refleksji osób. I jak to drzazga – niby nic groźnego, a jednak uwiera i sprawia, że nie potrafimy skupić się w pełni na niczym innym. Chodzi o potrzebę kontroli dnia jutrzejszego, przewidywania przyszłości, określenia wyraźnej ścieżki którą będziemy kroczyć.

Więcej

Zobacz także

Jak czuć się dobrze w towarzystwie?

introwertyk

W ostatnim czasie wyjątkowo dużo czasu, zwłaszcza jak na introwertyczkę, zdarza mi się spędzać z ludźmi. Noclegi poza domem, udział w różnego rodzaju wydarzeniach, goście w mieszkaniu – wciąż coś się dzieje, a wszystko to w oprawie dalekiej od introwertycznej ciszy, spokoju, samotni (pozdrawiam Karkonosze). Nie ukrywam, że na początku był to dla mnie pewnego rodzaju koszmar i niejednokrotnie zdarzało mi się rozpłakać jak małemu dziecku, myśląc tylko o tym jak bardzo tęsknię za moją bezpieczną przystanią w której nikt mi nie przeszkadza.

Więcej

Zobacz także

Emocje pod kontrolą

introwertyk

W moim życiu zawsze dużo się działo i wciąż się dzieje. I mogłabym narzekać na wiele rzeczy, ale na pewno nie na to, że jest nudno. Ktoś powiedziałby, że w takim razie wszystko jest cudownie i powinnam cieszyć się intensywnym życiem, bo najgorsze co może człowieka spotkać, to egzystowanie, istnienie bez śladu życia. I podpisuję się pod tym absolutnie wszystkimi kończynami jakie posiadam. Tyle tylko że czasem mojemu introwertycznemu mózgowi jest zwyczajnie ciężko.

Więcej

Zobacz także

Dary niedoskonałości

introwertyk

Jedna z moich ulubionych myśli przewodnich, którą zrozumiałam stosunkowo niedawno jest to, że perfekcjonizm to najprostsza droga do bycia nieszczęśliwym. Przez długi czas wydawało mi się, że dążenie do absolutnej doskonałości, drobiazgowość i ciągłe pilnowanie się w obawie przed popełnieniem błędu to domena pracowitych ludzi sukcesu. Jednak im dłużej stosowałam to podejście w praktyce, tym […]

Więcej

Zobacz także