Fobia społeczna – to nie introwertyzm!

fobia społecznaFoter.com

Z obserwacji internetowych społeczności introwertyków zauważyć można, że mylenie introwersji z fobią społeczną to powszechnie popełniany błąd. Postanowiliśmy skorzystać z artykułu Ellen Hendriksen i omówić 4 główne różnice dzielące te dwa pojęcia. Mamy nadzieję, że dzięki temu uda nam się rozwiać przynajmniej część wątpliwości dotyczących tego tematu i sprawić, że takich pomyłek będzie znacznie mniej.

Przedstawiamy Wam Liama i Alexa, dwóch pilnych studentów, współlokatorów i przyjaciół, którzy rozumieją się bez słów. Obaj mają też introwertyczne usposobienie. Zapytany o plany na sobotni wieczór, Liam odpowiada: „Najprawdopodobniej relaks z moimi współlokatorami. Tworzymy razem muzykę – ja gram na keyboardzie. W grę wchodzi też kolacja z paroma przyjaciółmi, staramy się więcej gotować, a mniej jeść na mieście. Wciąż niepewnie czuję się w kuchni, ale robię postępy – kuchnia tajska wychodzi mi całkiem nieźle. Nie jestem typem imprezowicza, to nie moja bajka.”

Na to samo pytanie Alex odpowie prawie identycznie, zastępując odpowiednie frazy słowami ‘gitara’ i ‘dania z wieprzowiny’. Jest tylko jedna drobna różnica. Na końcu wypowiedzi Alex doda raczej „Nie jestem typem imprezowicza – zawsze boję się że powiem coś głupiego.” To niby szczegół, ale będący oznaką fobii społecznej, definiowanej jako strach przed byciem ocenianym. Przypomina to skrajną nieśmiałość.

Tak więc, możesz być wolnym od fobii introwertykiem takim jak Liam. Uwielbiać samotność i kameralne spotkania, ale zachowywać zupełny spokój także w towarzystwie innych. Unikanie dużych imprez czy prac grupowych to efekt Twojego wyboru, a nie strachu.

Możesz także mieć do czynienia z fobią społeczną, jak Alex. Nie załamuj się od razu tym faktem – fobia łączy się bowiem zwykle z głęboką empatią, dzięki czemu takie osoby potrafią dobrze odczytywać uczucia innych. To jak bycie ambasadorem wrażliwości i troski w dwudziestym pierwszym wieku.

Popularna dolegliwość

Fobia społeczna to trzecie najczęściej występujące zaburzenie natury psychicznej, zaraz po depresji i alkoholizmie. 13% mieszkańców Stanów Zjednoczonych leczy lub leczyło się na tę dolegliwość. Ponadto 90% ludzi na jakimś etapie życia opisuje siebie jako nieśmiałych. Prawda jest taka, że każdy z nas miał w życiu sytuacje towarzyskie, w których czuł się bardzo niezręcznie. Jeśli jednak fobia nasila się i utrudnia codzienne funkcjonowanie, zgłoś się po pomoc do specjalisty.

Introwersja i fobia społeczna tylko z pozoru mogą wyglądać na podobne do siebie zjawiska. Poniżej wymieniamy 4 najważniejsze różnice między nimi, które pozwolą Ci świadomiej posługiwać się tymi dwoma pojęciami.

  1. Introwertyzm jest wrodzony, fobia społeczna jest nabyta

Introwertyzm to typ temperamentu, nieodłączna część osobowości. Tymczasem osoby borykające się z fobią społeczną mogą co prawda mieć do niej genetyczne predyspozycje, ale nie oznacza to jeszcze że zaburzenie u nich wystąpi. Mówiąc w przenośni – geny ładują pistolet, ale to doświadczenie pociąga za spust.

Do wystąpienia fobii społecznej przyczyniają się dwa elementy: pierwszym z nich jest proces nauki. Nawet nieświadomie przyswajamy sobie przeświadczenie, że to jacy jesteśmy nie spełnia oczekiwań naszych, naszych bliskich, otoczenia. Obserwujemy rodziców martwiących się o to co pomyślą sobie sąsiedzi, czujemy społeczną presję bycia bardziej towarzyskim, lub doświadczamy nieprzyjemnych sytuacji takich jak bycie zastraszanym. Tak naprawdę to etap dzieciństwa i dorastania odgrywa tu kluczową rolę, zakorzeniając w nas poczucie bycia negatywnie ocenianym przez innych ludzi.

Drugim elementem fobii społecznej jest unikanie. Wymykamy się ze spotkania przed końcem by uniknąć rozmów towarzyskich, udajemy chorobę by nie iść na przyjęcie, wpatrujemy się w wyświetlacz telefonu za każdym razem kiedy czujemy się zdenerwowani. Lub jeszcze gorzej, chowamy się w łazience.  W związku z tym nie dajemy sobie szansy by przekonać się, że sytuacje społeczne nie są aż tak złe i straszne jak nam się wydaje.

  1. Przy fobii społecznej boimy się, że inni się o niej dowiedzą

W fobii społecznej wydaje nam się że coś jest z nami nie tak, podczas gdy nie jest to prawdą, lub ma tak niewielkie znaczenie że nikt inny tego nie zauważa. Może to dotyczyć cech fizycznych – np. oblewania się rumieńcem podczas rozmowy lub drżących rąk. Inni narzekają na swój charakter i wydaje im się, że przemawiając publicznie na głos zostaną uznani za głupców lub nieudaczników. Większość osób boi się, że inni odkryją ich towarzyskie obawy i wyobrażają sobie sytuacje, kiedy milkną podczas prezentacji przed dużą widownią lub nie potrafią sensownie odpowiedzieć na zadane pytanie.

Dla porównania, typowy introwertyk nie będzie obawiał się że jego słabości wyjdą publicznie na jaw, bo po prostu nie ma nic do ukrycia.

  1. Perfekcjonizm stanowi żyzny grunt dla fobii społecznej

Fobia społeczna sprawia, że dostrzega się swój świat w czerni lub bieli, bez odcieni szarości. Myślisz o tym że Twój występ będzie albo wielkim sukcesem, albo totalną porażką. Na skutek kierowania się filozofią ‘wszystko albo nic’ wydaje nam się, że jedynym sposobem na uniknięcie (nieuniknionej, skądinąd) krytyki to bycie niezmiennie dowcipnym i czarującym. Tymczasem prawda jest taka, że nic tak nie przeszkadza w byciu naturalnym jak starania i skupianie się na tym.

Pozbawieniu lęku introwertycy wcale nie traktują bycia obserwowanym przez innych jak publicznego występu. Nie boją się oceny. Podczas prezentacji lub rozmowy mogą na chwilę zamilknąć lub zawahać się, bez strachu że zostaną skrytykowani. Mówiąc krótko, nie wszystkie rozmowy muszą przebiegać gładko i przyjemnie, niektóre mogą być banalne i nudne, ale nie znaczy to jeszcze że Ty też taki jesteś.

  1. Będąc introwertykiem jesteś sobą. Mając fobię społeczną jest to trudne.

Fobia społeczna jest napędzana strachem. Wychodzisz wcześnie z przyjęcia urodzinowego bo jesteś przekonany że zanudzasz innych i nie pasujesz do towarzystwa, lub że zawstydzisz się i wszyscy to zauważą. Omija Cię tort, odśpiewanie 100 lat i bez względu na to co myślisz, innym brakuje Twojej obecności. Omija Cię także to co inni mają Ci do zaoferowania, bo jesteś albo fizycznie, albo psychicznie nieobecny – podobnie jak Alex, zaabsorbowany własnym stresem przed zrobieniem czegoś głupiego.

Tymczasem Liam też czasem opuszcza przyjęcia wcześniej niż inni, tylko że w jego przypadku nie ma to nic wspólnego z samokrytyką i nieśmiałością. On po prostu lubi wrócić do domu, zjeść spokojnie kolację i obejrzeć mecz z domownikami. Żadnego oceniania, dołowania się. To on podejmuje decyzję że wychodzi z imprezy, nie robi tego za niego strach.

Podsumowując, jak sam widzisz introwersja i fobia społeczna naprawdę mają ze sobą niewiele wspólnego. Na szczęście dla Alexa, przy odpowiednim treningu, zmianie sposobu myślenia i po konfrontacji z własnym strachem fobię da się pokonać. I nie ma to nic wspólnego ze zmianą osobowości, po prostu można dzięki temu stać się szczęśliwszym, wolnym od strachu introwertykiem (bądź ekstrawertykiem, bo ich również ta dolegliwość dotyczy). Brzmi jak gra warta świeczki, prawda? 🙂

 

Źródło: www.quietrev.com/the-4-differences-between-introversion-and-social-anxiety/