Introwertyku: dbaj o umysł i ciało!

choroby

Wpadł mi ostatnio w oko bardzo ciekawy artykuł opublikowany na łamach Focusa. Postanowiłam podzielić się z Wami najważniejszymi moim zdaniem wnioskami, jakie można na jego podstawie wyciągnąć. W ostatnim czasie publikowałam artykuły na temat tego, jak ważna jest praca nad sobą i jak wiele może przynieść nam korzyści. Wierzę, że takie tematy działają wyjątkowo skutecznie na nas introwertyków, ze względu na nasze zdolności do introspekcji i samoanalizy. Tutaj dowiecie się, że to, jak myślimy i postępujemy oraz jak dbamy o swój nastrój ma wpływ nie tylko na nasze samopoczucie psychiczne, ale także przekłada się bezpośrednio na stan naszego zdrowia fizycznego. Na mnie to działa jak dodatkowa i bardzo skuteczna motywacja – mam nadzieję, że dla Was ta lektura również nie będzie czasem straconym.

Wpływ temperamentu na zdrowie intryguje wielu naukowców, wśród których przodują przede wszystkim nasi koledzy z Ameryki. Badacze z tego kontynentu (m.in. z University of Maryland School of Medicine w Baltimore, Yale University i University of Utah) przeprowadzili szereg badań, które wykazały powiązania pomiędzy określonymi cechami charakteru, a zapadalnością na poszczególne typy chorób.

Temperament a choroby

Co się okazało? Otóż na przykład osoby, które cechuje wrogość, agresywność, cynizm i skłonność do negatywnych przekonań są bardziej narażone na choroby układu krążenia, łuszczycę, czy wrzody. Również osoby neurotyczne, samotne, które unikają kontaktów z ludźmi mogą mieć powody do zmartwień. Znacznie częściej niż przeciętnie zapadają one na chorobę wieńcową i przedwcześnie umierają. Neurotyczność może także wiązać się z szybszym rozwojem hiv oraz z chorobami nerek.

Ale to dopiero początek. Również pozornie niegroźne cechy charakteru, jak łagodność, ugodowość, odrzucanie negatywnym emocji czy powściągliwość w wyrażaniu uczuć mogą nam szkodzić. Sprzyjają one na przykład rozwojowi nowotworów. Ludzie o osobowości represyjnej, unikające za wszelką cenę negatywnych myśli i doświadczeń zmagają się natomiast z wahaniami ciśnienia oraz zaburzeniami układu odpornościowego.

Szczególnie narażone na choroby ciała są także osoby, które zamykają się na własne doświadczenia i doznania. Na przykład ci, którzy chorują na aleksytymię i mają problemy z rozpoznawaniem uczuć i marzeń, często zmagają się z chorobami układu oddechowego. Z kolei problem z nazywaniem i rozróżnianiem własnych emocji często idzie w parze z astmą, a uboga wyobraźnia – z chorobą niedokrwienną serca. Osoby mające problem z rozpoznawaniem własnych stanów emocjonalnych narażone są na chorobę wrzodową.

Zdrowie introwertyków

Nie oznacza to oczywiście jeszcze, że na podstawie cech charakteru możemy postawić sobie lub innym diagnozę medyczną. Wyraźnie widzimy jednak, że wpływając na psychikę możemy zrobić bardzo dużo także dla ciała. Zainspirowana tymi doniesieniami, postanowiłam sprawdzić również, czy my introwertycy również powinniśmy szczególnie uważać na niektóre choroby. W tym celu poprosiłam o pomoc Koleżanki i Kolegów z Facebookowej grupy Introwertycy, którym udostępniłam krótką i bardzo ogólną ankietę dotyczącą stanu zdrowia. Wszystkim zaangażowanym w to spontaniczne przedsięwzięcie serdecznie dziękuję za pomoc 🙂

Wyniki ankiety

Dzięki ankiecie uzyskałam 386 odpowiedzi, w przeważającej części od kobiet (64%). Wśród ankietowanych przeważały osoby młode (18-30 lat): 69%, ze średniej grupy wiekowej (31-50 lat): 15,5% oraz nastolatkowie poniżej 18 roku życia (15%).

choroby

Patrząc na powyższe wyniki muszę przyznać, że wśród ankietowanych odsetek osób zmagających się z poszczególnymi dolegliwościami jest stosunkowo duży. Rzuca się to w oczy zwłaszcza biorąc pod uwagę niski średni wiek ankietowanych. Średnio każda z ankietowanych osób zmaga lub zmagała się w przeszłości z dwiema poważnymi chorobami. Jednocześnie nieco optymizmu dodaje ostatni wiersz wykresu wskazujący na to, że 21,5% z nas nie chorowało do tej pory poważnie. Dodam, że wśród tych ostatnich osób znajdują się ankietowani z trzech grup wiekowych do 50 roku życia włącznie.

Depresja i nerwice numerem jeden

Na pierwszy plan wybija się niewątpliwie pozycja zatytułowana ‘zmiany nastroju’, obejmująca przede wszystkim depresję i różnego rodzaju nerwice. Wynik ten nie powinien dziwić, gdyż temat zaburzeń nastroju pojawia się bardzo często w środowisku introwertyków. Sama również poruszałam już wcześniej ten temat, między innymi w artykule ‘Depresja – czy zagraża introwertykom?’. Jeśli jeszcze się z nim nie zapoznaliście, zachęcam do lektury.

Z innej strony 56% to odsetek który może, a nawet powinien wzbudzać niepokój. Pytanie tylko, czy skłonność do nerwic i depresji jest specyficzna dla introwertyków, czy ogólnie dla polskiego (i nie tylko) społeczeństwa. Według różnych źródeł w Polsce na depresję choruje od 5 do 10% ludności. Pamiętajmy jednak, że dane te obejmują w większości jedynie przypadki zdiagnozowane. A przecież wielu z nas wcale nie udaje się ze swoim problemem do specjalisty. Choroby psychicznie łącznie dotyczą już według raportów około 25% Polaków.

Niechlubna czołówka

Na drugie i trzecie miejsce w ankiecie wysunęły się choroby krążenia oraz choroby płuc, które przodują również w ogólnych rankingach chorób popularnych wśród Polaków. Na kolejnym miejscu mamy dość niespodziewanie choroby tarczycy (13,2% ankietowanych), które w ogólnopolskich rankingach przypisywane są maksymalnie 5% ludności. Z wynikiem powyżej 10% uplasowały się także choroby układu kostno – stawowego, choroby układu pokarmowego, inne niż depresja i nerwica choroby psychiczne oraz choroby krwi i układu krzepnięcia. Jeśli ktoś z Was, Czytelników posiada wykształcenie medyczne i chciałby dodatkowo skomentować te wyniki, zachęcam do zrobienia tego w komentarzu.

Mnie wniosek nasuwa się jeden – skoro u tak wielu z nas choruje psychika, trudno się dziwić, że tak często choruje również ciało. Dbajmy więc z równą uwagą o jedno i drugie, a przede wszystkim o siebie jako całokształt. Pracujmy nad swoim charakterem, uczmy się uspokajać myśli, wyciszać umysł, uwalniać i zarządzać swoimi emocjami.  Pamiętajmy że temperament jest owszem wrodzony, ale wiele cech możemy w sobie kształtować. Dzięki świadomym działaniu możemy sprawić, że te bardziej pożądane cechy wysuną się na pierwszy plan, a te mniej pożądane coraz rzadziej będą przeszkadzać nam w codziennym życiu. I właśnie tego, po raz kolejny już, nam wszystkim życzę. Dużo zdrówka!

Źródło: www.focus.pl/artykul/chorzy-z-emocji-jak-temperament-wplywa-na-zdrowie