Wysoka wrażliwość: to nie tylko łzy wzruszenia!

wysoka wrażliwość

W ostatnim czasie trochę rozmawiam o tematach związanych z WWO (wysoko wrażliwa osoba) w różnych kręgach i zauważyłam pewne zjawisko, które mam ogromną ochotę sprostować. Ba, nie tylko mam ochotę, ale zrobię to od razu, tu i teraz. Otóż bardzo często wspominając o wysokiej wrażliwości słyszę w odpowiedzi ‘Ah, znam to, też się tak często wzruszam…”. No i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że sam fakt wylewania morza łez w kinie być może wystarcza do tego, by podpisać się pod wrażliwością w jej potocznym rozumieniu, natomiast nie oznacza jeszcze bycia osobą, którą określilibyśmy mianem WWO czy HSP (highly sensitive person). Warto zauważyć, że pojęcie ‘wysoka wrażliwość’ wiąże się z o wiele większą liczbą charakterystycznych cech i potrzeb, jakimi odznaczają się jej posiadacze.

Nie zamierzam w żaden sposób obwiniać osób nie będących zagłębionymi w temat o jego niezrozumienie. Bardzo łatwo jest zagubić się w definicjach i zatracić różnicę między szeroko rozumianą wrażliwością, a byciem WWO. Według słownika języka polskiego wrażliwość może oznaczać bardzo wiele: podatność na bodźce, przeżywanie emocji; czułość, uczuciowość, tkliwość; skłonność do obrażania się; przeczulenie, drażliwość; brak odporności na coś. I tak właśnie to słowo definiuje sobie w głowie większość społeczeństwa. Tymczasem ‘wysokiej wrażliwości’ najbliżej jest do pierwszej z tych cech, czyli podatności na bodźce.

Prawidłowo osobę wysoko wrażliwą definiuje się jako człowieka posiadającego wysoko reaktywny układ nerwowy (nazwany też przez rosyjskiego fizjologa Iwana Pawłowa typem słabym). Co to oznacza w praktyce? Mniej więcej tyle, że na wszelkie bodźce, zarówno zewnętrzne, jak i te pochodzące od naszego organizmu reagujemy o wiele silniej niż przeciętny człowiek. Przekłada się to na wiele cech charakterystycznych, które opiszę poniżej. Mnie udało się zgromadzić ich aż 27. Przygotowałam je z pomocą książki Ilse Sand, o której pisałam tutaj <klik>, oraz strony Dr. Elaine Aron, na którą polecam zajrzeć wszystkim wrażliwcom – <klik>. Nie każda WWO musi odnajdywać w sobie absolutnie wszystkie te cechy, jednak jestem najlepszym przykładem tego, że w wielu przypadkach tak właśnie jest 🙂

1. Jesteśmy szczęśliwsi i wydajniejsi w sprzyjających warunkach.

Ciekawostka, prawda? Okazuje się, że kiedy czujemy się dobrze, potrafimy być niezwykle szczęśliwi, cieszyć się z drobnych rzeczy i być bardzo efektywni. Dowiodły tego między innymi badania przeprowadzane w miejscach pracy które pokazały, że w cichym, spokojnym otoczeniu osoby wysoko reaktywne pracują wydajniej i popełniają mniej błędów niż osoby o przeciętnej wrażliwości. Tymczasem kiedy warunki stają się niesprzyjające lub należy pracować pod presją, wrażliwa część zespołu zaczyna mieć trudności z wykonywaniem nawet prostych zadań.

2. Mamy bogatą wyobraźnię, a nasz mózg potrafi generować myśli w zastraszającym tempie.

Ma to oczywiście wiele plusów, takie jak chociażby duża kreatywność. Z drugiej jednak strony często dochodzi do sytuacji, kiedy myśli jest już na tyle dużo, że nie potrafimy nad nimi zapanować i czujemy się przytłoczeni.

3. Męczący może być dla nas zarówno nadmiar trudnych, nieprzyjemnych bodźców, jak i tych pozytywnych.

Czasem nawet od tych drugich potrzebujemy odpocząć i wyciszyć się, bo zwyczajnie za dużo się dzieje. Chyba zaczynam lepiej rozumieć powiedzenie „za dużo szczęścia naraz…”

4. Potrzeba odpoczynku od ludzi to taki symptom wysokiej wrażliwości, który zwykle odczuwamy najsilniej i odkrywamy w sobie najwcześniej.

Silnie reaktywny umysł często wymusza na nas planowanie wszelkich interakcji społecznych, tak by nie było ich zbyt dużo i nie były dla nas zbyt wyczerpujące. Chwile samotności powinny być wpisane w nasz codzienny grafik, byśmy mieli szansę zregenerować energię.

5. Bardzo źle reagujemy na przejawy przemocy, nawet jeśli oglądamy je tylko na ekranie.

Unikamy wielu filmów ze względu na fakt, że to, co na przeciętnym kinomaniaku nie zrobi żadnego wrażenia, w nas może wywołać bardzo silne reakcje i sprzeciw. A potem minie trochę czasu, zanim wyrównamy poziom swoich emocji.

6. Czujemy się źle, mając na głowie wiele spraw jednocześnie.

Natłok obowiązków nie działa na nas mobilizująco, a wręcz przeciwnie – osłabia chęć do jakiegokolwiek działania, bo utrudnia skupienie. Nasze myśli skaczą z jednego tematu na drugi, mózg zaczyna czuć się przemęczony i mamy poczucie, że z niczym sobie nie poradzimy. Pomocne może okazać się odłożenie mniej ważnych spraw na bok, przynajmniej do czasu aż uporamy się z tymi najpilniejszymi.

7. Jesteśmy bardzo wyczuleni na bodźce dźwiękowe.

Zwykle oznacza to zarówno bardzo dobry słuch, jak i niemożność selektywnego wybierania z otoczenia tylko tych dźwięków, które chcemy słyszeć. Dźwięki, które są pomijane lub totalnie ignorowane przez przeciętnego człowieka, dla nas mogą okazać się nie do zniesienia. Na własnej skórze przekonałam się na przykład, jak to jest być… odstraszanym przez urządzenie emitujące dźwięk, który miał być nieprzyjemny dla ptaków, ale niesłyszalny dla ludzi. Długie przebywanie w głośnych pomieszczeniach też nie jest dobrym pomysłem.

8. Poczucie zimna, przebywanie w przeciągu i inne podobnego rodzaju bodźce cieplne potrafią skutecznie zepsuć nam humor.

Zgoda, pewnie większość ludzi za nimi nie przepada, jednak pomimo ich wystąpienia wciąż są w stanie skupić się na innych rzeczach. Wysoko wrażliwe osoby bywają natomiast tak zaabsorbowane tym co czują, że nie potrafią już myśleć o niczym innym, do czasu aż nie zadbają o własny komfort.

9. Jesteśmy także wrażliwi na dotyk.

Może się to wiązać z poszerzonym obszarem przestrzeni osobistej. Nawet przypadkowy kontakt z drugą osobą, chociażby w autobusie, zostaje przez nas zanotowany, przez co dłuższe przebywanie w tłumie może być naprawdę irytujące. Innym aspektem tego zjawiska jest to, że nie pozostajemy obojętni dla tkanin, z jakich zrobiona jest odzież, którą nosimy.

10. Kolejnym zmysłem na liście naszych czułych punktów jest węch.

Bez problemu wyczujemy ulubione perfumy wśród jednej z osób na peronie i zawsze dokładnie wiemy, z czego składa się potrawa którą właśnie jemy. Ogromnym atutem tej akurat cechy jest coś, co nazywam naszym własnym systemem wczesnego ostrzegania. W końcu zapach spalenizny czy ulatniającego się gazu również wyczujemy jako pierwsi…

11. Osoby wysoko wrażliwe mogą negatywnie reagować na zbyt intensywne, lub szybko zmieniające się bodźce świetlne.

Osobiście nie lubię rażącego, białego światła w centrach handlowych, a stroboskop na imprezach najczęściej wywoływał u mnie natychmiastowy ból i zawroty głowy. Uspokajająco działa na nas natomiast ciepłe, przytłumione światło.

12. Uciążliwe jest również dla nas uczucie głodu.

Skutecznie psuje nam humor i sprawia, że nie skupimy się na niczym innym, dopóki nie dostaniemy czegoś do jedzenia. Ale ma to też swoje dobre strony, w postaci regularnego spożywania posiłków, które sprzyja lepszej przemianie materii 🙂 Wskazówka numer 1: zawsze miej ze sobą drobną przekąskę ‘na wszelki wypadek’.

13. Wysoko reaktywny układ nerwowy wiąże się także z niższym progiem bólu, czyli mówiąc prościej, większą wrażliwością na ból.

Oznacza to, że potrzeba stosunkowo niewielkiego bodźca, by wywołać u nas nieprzyjemne doznania. Podobnie, ten sam wywołujący ból bodziec o identycznym natężeniu zniesiemy znacznie gorzej niż mniej wrażliwe osoby.

14. Jeśli należysz do WWO, uważaj na substancje psychoaktywne.

Najczęściej działają one na nas znacznie silniej niż na przeciętnego człowieka, co warto wziąć pod uwagę. I nie mówię tu o tak skrajnych przypadkach jak narkotyki, ale o substancjach, z którymi spotykamy się na co dzień. Może to być na przykład zawarta w kawie czy energetykach kofeina, alkohol, lub ogólnodostępne leki.

15. Kolejną charakterystyczną cechą osób wysoko wrażliwych jest silnie rozwinięta empatia.

Jest to z pewnością piękna i doceniana społecznie cecha, którą warto w sobie pielęgnować. Z drugiej strony bardzo łatwo przejmujemy na siebie zarówno te pozytywne, jak i negatywne emocje innych osób, co może utrudniać nam zachowanie wewnętrznej równowagi. Nastrój osób z którymi przebywamy ma więc ogromny wpływ na nasze samopoczucie.

16. Łatwo dajemy się przestraszyć.

Przyznam, że jest to coś, o czym przeczytałam stosunkowo niedawno i do tej pory zastanawiam się, na ile jest to regułą w przypadku WWO. Niemniej jednak biorąc pod uwagę to, że najczęściej straszą nas niespodziewane bodźce dźwiękowe, dotykowe, lub też przejawy agresji, to rzeczywiście jest to w zupełności zrozumiałe, że będą one oddziaływać na nas gwałtowniej. Poza tym nasza bogata wyobraźnia sprawia, że zwykle nie przepadamy za horrorami…

17. Okazuje się, że wśród WWO wyczulone są nie tylko zmysły, ale również… sumienie!

Mocno trzymamy się swojego zestawu wartości i zasad i czujemy się naprawdę źle, kiedy musimy postąpić wbrew nim. Nie jesteśmy również dobrymi kłamcami. Jeśli mamy wątpliwości co do słuszności własnego postępowania, sumienie potrafi dokuczać nam naprawdę długo i wywołać napływ intensywnych refleksji.

18. Nie lubimy zmian.

Oczywiście rozumiemy fakt, że niektóre z nich są potrzebne i przynoszą pozytywne efekty. Niemniej jednak naszą pierwszą, instynktowną reakcją na nie jest opór. Lubimy mieć swój ustalony ład i porządek czy codzienne rytuały, a każde zakłócenie traktujemy początkowo jako symptom utraty kontroli nad własnym życiem. Kiedy już zmiany nastąpią, zwykle przekonujemy się, że nasz strach był zupełnie nieuzasadniony.

19. Często czujemy się odpowiedzialni za cały świat.

Niestety nie potrafimy przejść obojętnie wobec sytuacji i zdarzeń, które mają miejsce wokół nas – czy to w sąsiedztwie, czy po drugiej stronie globu. Kiedy słyszymy o dziejącej się krzywdzie, wojnach czy niesprawiedliwości, odbieramy to bardzo personalnie, pojawia się w nas poczucie winy. Czujemy się bezsilni, gdyż czujemy wewnętrzną chęć reagowania na to, co złe.

20. Z głęboko rozwiniętą empatią wiąże się też ciągła obawa przed zranieniem innych.

W kontaktach z ludźmi wciąż zastanawiamy się, jak nasze słowa czy zachowanie wpłyną na drugą osobę. Chcemy niejako chronić emocje innych, tym samym często stawiając je wyżej w hierarchii niż swoje własne. W tym przypadku warto jest pracować nad sobą i nad odrobiną zdrowego egoizmu, który pozwoli nam zadbać również o siebie.

21. Mamy bogate życie wewnętrzne.

W naszych głowach dzieje się zdecydowanie więcej niż można by przypuszczać. Wciąż prowadzimy ze sobą wewnętrzny dialog i zastanawiamy się nad tematami wykraczającymi znacznie poza zakres codziennego funkcjonowania. Filozoficzne przemyślenia, psychologia, duchowość, sens życia? To nasze środowisko naturalne.

22. Nie jesteśmy obojętni na sztukę i piękno.

Słuchanie muzyki to dla nas coś więcej niż tylko zagłuszanie ciszy, przeżywamy ją i może ona silnie oddziaływać na nasz nastrój i poziom energii. Podobnie zachwyca nas piękno świata i natury, na łonie której przebywamy bardzo chętnie. To najprawdopodobniej ten obszar bycia WWO, który pokrywa się z powszechnym rozumieniem wrażliwości.

23. Cechuje nas ostrożność i rozwaga.

Lubimy działać według wcześniej założonego planu, raczej nie zdarza się nam działać impulsywnie. Niechętnie podejmujemy ryzyko, a nawet jeśli się na to decydujemy, to jest to poparte wcześniejszą dogłębną analizą. Znacznie rzadziej niż przeciętny człowiek narażamy się na niebezpieczeństwo. Zapłatą za to jest natomiast brak spontaniczności w życiu, na co niektórzy z nas narzekają.

24. Jesteśmy mistrzami w przewidywaniu konsekwencji podejmowanych działań.

Zanim cokolwiek zrobimy, tworzymy w głowie możliwe scenariusze przyszłych zdarzeń i tworzymy rozwiązania na wypadek sytuacji awaryjnych. Jest to umiejętność coraz bardziej doceniana w dużych korporacjach, które obawiają się podejmowania pochopnych, nieprzemyślanych strategicznie decyzji, które mogłyby pociągnąć za sobą straty materialne.

25. Potrzebujemy więcej czasu na podjęcie decyzji.

Jest to bezpośrednio związane z tym, że wszystko co robimy, musi zostać gruntownie przemyślane. Zawsze chcemy mieć pewność, że dokonany przez nas wybór jest absolutnie najlepszym z możliwych. Jeśli bowiem okaże się, że zdecydowaliśmy o czymś zbyt impulsywnie i nie było to dobre posunięcie, będziemy obwiniać się o bezmyślność i brak rozsądku.

26. Mamy wysokie wymagania wobec siebie.

Jesteśmy urodzonymi perfekcjonistami i zawsze staramy się, by wszystko w naszym życiu było nie tylko odpowiednio zaplanowane, ale również dopięte na ostatni guzik. Odczuwamy silną potrzebę pracy nad sobą, by spełnić własne wysokie standardy. Dotyczy to zarówno pracy nad ciałem, jak i edukacji i szeroko pojętego rozwoju osobistego.

27. Niestety większość osób wysoko wrażliwych ma głęboko zakorzenione niskie poczucie własnej wartości.

Jest to wynikiem zetknięcia się ze sobą wielu czynników, takich jak chociażby nasz własny perfekcjonizm czy wymagania otoczenia, które często są w konflikcie z naszym temperamentem i potrzebami. Najlepsza rada na tę przypadłość? Może zabrzmi to bardzo banalnie, ale polubienie siebie w całości i postawienie własnego dobra nad oczekiwaniami innych.

Ciekawa jestem, z iloma z wymienionych powyżej punktów się identyfikujecie. Ilu jest wśród nas osób wysoko wrażliwych? A może jest coś, co dopisalibyście do tej listy? Czekam na Wasze komentarze 🙂